Praca, szkoła dzieci, zakupy i plany na kolejne tygodnie.
Największym problemem nie było leczenie. Były nim miesiące bez wynagrodzenia.
Pan Marek prowadził własną działalność i był głównym źródłem dochodu rodziny. Po ciężkiej chorobie przez osiem miesięcy nie mógł wrócić do pełnej aktywności zawodowej.
Najważniejsze pytanie: czy obecne zabezpieczenia wystarczyłyby, aby Twoja rodzina nie musiała gwałtownie obniżać poziomu życia?